Korzystając z chwili wytchnienia od pracy i obowiązków nadrabiam zaległości na blogu i wracam myślami do ostatnich podrygów zimy na polskim Pobrzeżu.

Tegoroczny Dzień Kobiet przebiegł pod znakiem pięknej, słonecznej pogody, dlatego postanowiliśmy z partnerem wybrać się przed sezonem nad polskie wybrzeże, dopóki korki na drogach nie dają się jeszcze silnie we znaki. Uznaliśmy wspólnie, że gdy zaczną się pielgrzymki turystów z centralnej i południowej Polski, skutecznie zniechęcą nas do wycieczek do miejsc, gdzie dojazd wymagałby wjazdu na drogę wojewódzką DW216.

Wybór padł ostatecznie na Jastrzębią Górę, którą ostatnio „zahaczyliśmy” ze znajomymi na wycieczce rowerowej niecałe dwa lata temu. Tym razem zrobiliśmy sobie spacer połączony z amatorskim plenerem fotograficznym na dwie lustrzanki.

Ławeczka w lesie obok Bulwaru
Bluszcz na drzewach

Po przejściu lasem wzdłuż Bulwaru Nadmorskiego, dotarliśmy pod drewnianą rzeźbę Ignacego Klukowskiego, stworzoną podczas III Pleneru Rzeźbiarskiego Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego w 2019 roku.

Drewniana rzeźba Ignacego Klukowskiego
Autorka na Bulwarze Nadmorskim

Następnie ruszyliśmy dalej Bulwarem na schody umożliwiające dotarcie do zejścia nr 25 prowadzącego na plażę u podnóża klifu, skąd najszybciej można było dotrzeć w rejon umocnień brzegowych, które szczególnie mnie interesowały.

Końcowy odcinek Bulwaru od strony zejścia na plażę nr 25
Schodki w rejonie zejścia na plażę nr 25
Widok na polskie wybrzeże w rejonie Jastrzębiej Góry
Umocnienie brzegu narzutem kamiennym
Umocnienie skarpy brzegu za pomocą gwoździ gruntowych i oblicowania z siatki stalowej

Widoczne na zdjęciach umocnienia brzegu są dosyć nową konstrukcją. Prace zabezpieczające zakończono dopiero dwa lata temu, w lipcu 2024 roku, jednak już zauważyłam pierwsze uszkodzenia koszy siatkowo-kamiennych u podnóża skarpy. Jak nie trudno się domyślić, walka z żywiołem w tym rejonie wybrzeża jest szczególnie trudna.

Po obejrzeniu z bliska umocnień wróciliśmy tą samą drogą z powrotem na Bulwar Nadmorski i skierowaliśmy swoje kroki w kierunku „Gwiazdy Północy”, skupiając się tym razem bardziej na pozostałych drewnianych rzeźbach powstałych podczas plenerów rzeźbiarskich organizowanych w Jastrzębiej Górze.

Marszałek Józef Piłsudski przed Willą Mewa
Fragment rzeźby Antoniego Abrahama

Muszę przyznać, że sam zamysł sytuowania rzeźb znanych osobistości związanych z Kaszubami w pozie „wpatrujących się” w polskie wybrzeże Bałtyku zrobiła na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Drewniane rzeźby skłoniły mnie do refleksji nad tym, jak wiele dla nas wszystkich znaczy teraz Morze Bałtyckie i jak wiele znaczyło kiedyś, a w szczególności dla ludzi, którzy swoją walką i determinacją doprowadzili do odzyskania przez Polskę niepodległości, a co za tym idzie dostępu do morza, po 123 latach zaborów.

Wracając w kierunku Promenady Światowida, zrobiłam też kilka zdjęć rzeźby Antoniego Abrahama, słynnego kaszubskiego pisarza, propagatora polskości Pomorza, przy której zauważyliśmy kamyk z napisem „miłego dnia”. Takie kamyki przy rzeźbach i różnych zabytkach nie są dla mnie nowością. To dość nowy trend polegający na malowaniu kamyków, oznaczaniu ich kodem pocztowym z miejsca, z którego pochodzą oraz opisywaniu ich hasztagiem „#kamyczki” na facebooku. Istnieją tam różne otwarte grupy zrzeszające osoby, które takie kamyki tworzą lub znajdują, obserwując gdzie zawędrował dany kamyczek. Zabawa polega na tym, żeby taki kamyk zabrać ze sobą, poinformować innych o znalezisku, a następnie zawieźć go w nowe miejsce.

Idąc dalej wzdłuż Bulwaru dotarliśmy do schodów terenowych zlokalizowanych w rejonie zejścia na plażę nr 24. Zeszliśmy znowu na dół, bo chciałam zobaczyć w jakim stanie jest moja kondycja po ostatniej zimie, co najłatwiej było zweryfikować przy powrocie na górę. Okazało się, że u podnóża klifu w tym rejonie zachowało się najwięcej śniegu i lodu, który nie zdążył do końca stopnieć po zimie.

Plaża w rejonie zejścia nr 24

Po powrocie na górę i krótkiej przerwie na złapanie oddechu, ruszyliśmy dalej w kierunku ostatniego punktu naszej wycieczki, czyli wspomnianej wcześniej „Gwiazdy Północy”. Pamiątkowy kamień wykonany z inicjatywy Towarzystwa Miłośników Jastrzębiej Góry w 2000 roku wyznacza najdalej wysunięte na północ miejsce w Polsce. Tuż obok znajduje się ciekawy drogowskaz informacyjno-turystyczny, a za nim zlokalizowany jest kolejny, klimatyczny punkt widokowy na Morze Bałtyckie, przy którym zakończyliśmy naszą niedzielną wycieczkę.

Pamiątkowy obelisk „Gwiazda Północy”
Drogowskaz informacyjno-turystyczny wskazujący odległości do europejskich stolic, głównie tych położonych w basenie Morza Bałtyckiego
Punkt widokowy na Morze Bałtyckie obok „Gwiazdy Północy”

Tak minęło nam niedzielne, wczesnowiosenne popołudnie nad polskim morzem i choć nie było aż tak spokojnie jak sądziłam, bo spacerowiczów było stosunkowo sporo, to jednak udało się nam uniknąć jeszcze tłumów. Największe nagromadzenie ludzi obserwowaliśmy w rejonie nadmorskich restauracji, ale to w sumie zrozumiałe, że niektórzy postanowili spędzić Dzień Kobiet poza domem tak jak my, skoro pogoda dopisywała. Czego by nie mówić i nie pisać, polecamy nadmorskie spacery poza sezonem!

Dodaj komentarz